niedziela, 14 czerwca 2015

"Apokalipsa" Deana Koontza.

        Podejrzany deszcz za oknem, dziwne zachowanie zwierząt, niezrozumiały komunikat w mediach, zagłuszający większość sygnałów i okrutna śmierć jednej dorosłej osoby za drugą. Dlaczego jednak niektórzy, ci, którzy szczerze chcą chronić dzieci, są oszczędzeni?
        Gdy czytałam tą książkę dwa lata temu, przez większość czasu śledziłam akcję z zapartym tchem. Pochłaniałam obrazy masakr jeden za drugim, oczami wyobraźni oglądałam opustoszałe miejsca, które normalnie tętnią życiem i zastanawiałam się, co tam właściwie się dzieje. A potem nadeszło zakończenie. I nie wiedziałam, czy płakać z żalu, czy wyśmiać autora i bohaterów. Ostatecznie zrobiłam to drugie. A jednak ta historia nie chciała opaść na dno świadomości, gdzie zwykle lądują tego typu przypadki. Nie. Zamiast tego drażniła mnie, zmuszała, bym raz za razem wspominała nie to nieudane, moim zdaniem zakończenie, ale właśnie ten wyludniony świat.
        Gdyż miał on w sobie jakąś magię. Nawet pomimo niezmiennego poczucia niebezpieczeństwa, świadomości, że każda spotkana osoba może w każdej chwili zmienić się w stertę mięsa, z trudem zachowującą ludzki kształt. Pomimo irytacji na działania bohaterów, którzy czasem zachowywali się wybitnie irracjonalnie. A czasem jedynie dlatego, że czytając kolejną stronę dochodziłam do wniosku, że najprawdopodobniej, gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji, zachowywałabym się jeszcze mniej racjonalnie, niż bohaterowie, którzy robią głupio, ale jednak coś robią. A to coś, czego możliwe, że nie byłoby można powiedzieć nawet o połowie z nas, gdybyśmy to my znaleźli się na miejscu tych bohaterów.
        I na tym może zakończę tą recenzję. Nie wiem, czy mogę komuś polecić tą książkę. Nie jest ona też na tyle kiepskim kawałkiem literatury, by postawić przy niej wielki znak "stop!". Jest to po prostu jedna z tych książek, które nie sięgają powyżej przeciętnej, a jednak w jakiś niezrozumiały sposób nie dają o sobie zapomnieć.
Z pozdrowieniami
Rosalie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz